Opowieści bieszczadzkich zakapiorów

Opowieści bieszczadzkich zakapiorów

Jest takie miejsce w Polsce, gdzie życie płynie w zupełnie innym rytmie,gdzie natura w większości nie jest zmieniona przez ludzką rękę. Jest takie miejsce, które przyciąga tych którzy mają ochotę na nowe życie, dla outsiderów nie godzących się z panującym powszechnie wyścigu szczurów. To miejsce to Bieszczady. Oczywiście nie oznacza to wcale, że to dziki skrawek kraju bez cywilizacji, ale z całą pewnością ci którzy tam przyjeżdżają odpocząć zatapiają się w wolniejszym i spokojniejszym rytmie. Wielokulturowość tego regionu jest naznaczona niejednym okrucieństwem, ale być może dlatego życzliwość tamtejszej ludności jest niebywała, a otwartość niespotykana praktycznie nigdzie indziej. Biura podróży zapraszają w ten region odkrywając to co do tej pory było nieznane. Już nie tylko soliński zalew jest na liście miejsc, które dobrze jest zobaczyć, ale pojawiają się propozycje wizyt u bieszczadzkich zakapiorów. Kim są? Trochę ludźmi, którzy idą przez życie pod prąd, którzy nie przywiązują zbyt wielkiej wagi do materii i dobrobytu, za to są bez wątpienia prawdziwymi artystami, którzy tworzą z sercem z tego co mają pod ręką. Ten teren jest bogaty w takie prawdziwe osobowości i warto się wybrać do przynajmniej jednego z nich, a przy okazji zajrzeć do którejś z pracowni ikon. Wycieczka w Bieszczady to maksymalna dawka energii i spokoju, którą warto wlać w swoje serce.