W poszukiwaniu złota

W poszukiwaniu złota

Legenda, jaka istnieje w Brazylii sprawia, że zostaje pobudzone zainteresowanie ogromnej ilości ludzi z całego świata. Taka sytuacja sprawia, że niezwykle często urządzane są tutaj tak zwane wycieczki last, minute, które obecnie cieszą się ogromnym powodzeniem na całym świecie. Jedną z takich legend było istniejące w miejscu tym złoże złota. W czasach chrześcijaństwa przydano tutaj złotu symbolikę religijną. Dzięki temu, że nie podlega korozji i ma piękny kolor, uznano je za najbardziej godne dla podkreślenia świętości i boskości. Rozwój handlu spowodował również zapotrzebowanie na kruszec do bicia monet. Ponieważ wydobycie złota wciąż nie zaspokajało potrzeb, zgłasza dworów królewskich i cesarskich. Z tego też względu wciąż wymyślano nowe metody, aby złoto pozyskać. Po całej Europie krążyły rozmaite receptury na uzyskanie kruszcu, czasem wręcz fantastyczne, jak na przykład ten, w którym należało dodać do proszku bazyliszkowego do krwi człowieka o rudych włosach zmieszanej z octem. Te zabiegi jednak na nic się nie zdały, bowiem złota wciąż było zbyt mało. Obok, równie poszukiwanych przypraw, czyli jak wówczas mówiono, korzeni, jego zdobycie było jednym z impulsów do organizowania bardzo ryzykownych i niebezpiecznych wypraw przez ocean. Wiarę w odnalezienie wielkich pokładów szlachetnego złota podsycała legenda o Złotym Mieście, Maoa lub Omoa. Według opowieści jego władca, co roku odbywał rytualną kąpiel w świętym jeziorze, do którego wchodził obsypany złotem. Te opowieści podsycały pragnienia i utwierdzały Hiszpanów oraz Portugalczyków w możliwości zdobycia bogactwa oraz odnalezienia legendarnej krainy El Dorado. Ludzie, którzy marzyli o znalezieniu okolicy pełnej złota, często kończyli życie w amazońskiej puszczy. Taki los dotknął na przykład załogę Francisca de Orellany, człowieka, który jako pierwszy w roku 1542 przepłynął Amazonkę, docierając do jej ujścia i nazwał ją rzeką Amazonek. Wreszcie odkryto miejsca obfitujące w złoto i diamenty. Stało się tak za sprawą człowieka, który zapuszczając się coraz bardziej w głąb lasu, oprócz pozyskania taniej siły roboczej w postaci indiańskich niewolników, niestrudzenie pozyskiwał surowce naturalne i mineralne. Dzięki nim mógł wzbogacić się poprzez ich sprzedaż.